Filcowanie, rysowanie, muzyka, wspólne gotowanie czy planowanie codziennych aktywności – z pozoru mogą wyglądać jak sposób na spędzenie wolnego czasu. W Klubie Pacjenta działającym przy Centrum Zdrowia Psychicznego moduł w Zakopanem służą jednak znacznie szerszemu celowi: odzyskiwaniu samodzielności, motywacji i relacji z innymi ludźmi. O znaczeniu terapii zajęciowej i arteterapii opowiada Agnieszka Borkowska, terapeutka zajęciowa i arteterapeutka.
Klub Pacjenta jest jednym z elementów środowiskowego modelu opieki psychiatrycznej realizowanego przez Centrum Zdrowia Psychicznego. Uzupełnia leczenie psychiatryczne i psychologiczne, pomagając osobom po kryzysach psychicznych powracać do codziennego funkcjonowania. Dla wielu pacjentów wyzwaniem stają się bowiem czynności, które wcześniej nie sprawiały trudności – wyjście z domu, nawiązanie kontaktu z innymi czy zaplanowanie dnia.
Od zajęcia do większej samodzielności
Agnieszka Borkowska posiada dwie specjalności – jest terapeutką zajęciową oraz arteterapeutką. Choć obie dziedziny wzajemnie się uzupełniają, mają nieco inne cele i metody działania.
– W terapii zajęciowej staramy się utrzymać, przywrócić, wzmocnić albo rozwinąć możliwości podopiecznego w takim zakresie, który pozwoli przywracać go do samodzielnego życia. Mamy zajęcia z obszaru socjalizacji, prace manualne i wytwórcze, pracujemy z motoryką, ciałem i zachowaniami społecznymi. Chodzi o to, żeby człowiek odzyskiwał motywację, sprawczość i swobodę działania – tłumaczy.
Dlatego terapia zajęciowa obejmuje również treningi kulinarne i budżetowe, planowanie codziennych aktywności czy poznawanie sposobów radzenia sobie z emocjami. Wszystko po to, aby pacjent po kryzysie psychicznym mógł odzyskiwać możliwie dużą samodzielność.
Arteterapia to nie tylko „kartki i farbki”
W arteterapii podstawowym narzędziem jest szeroko rozumiana twórczość – od malarstwa i prac manualnych po muzykę czy działania teatralne.
– Arteterapia bardziej opiera się na obszarze twórczym. Staramy się wprowadzić podopiecznego w działania związane z kreacją, ekspresją i wyrażaniem siebie. Wykorzystujemy techniki manualne czy plastyczne, ale może to być również muzyka, drama i inne twórcze zajęcia. Staramy się znaleźć coś, co ponownie wzbudzi zainteresowanie i chęć działania – wyjaśnia Agnieszka Borkowska.
Przykładem jest filcowanie na sucho. Praca z wełną, igłą i różnymi fakturami angażuje zmysły, wymaga koncentracji i koordynacji ruchowej. Podobne znaczenie mogą mieć inne zajęcia manualne.
– Często z zewnątrz wydaje się, że praca terapeuty zajęciowego czy arteterapeuty to po prostu praca z kartkami albo farbkami. Tymczasem poprzez działania manualne angażujemy różne zmysły, ruch, koordynację i odczuwanie własnego ciała. Nawet pozornie proste zajęcia mają więc określony cel terapeutyczny – podkreśla.
Miejsce, w którym rodzą się przyjaźnie
Jednym z najważniejszych zadań Klubu Pacjenta jest przeciwdziałanie izolacji społecznej. Kryzysowi psychicznemu często towarzyszą wycofanie, spadek motywacji i ograniczenie kontaktów z innymi. Dodatkową barierą bywa stygmatyzacja, a także autostygmatyzacja, czyli postrzeganie samego siebie przez pryzmat negatywnych stereotypów związanych z chorobą.
– Najważniejszą cechą Klubu jest chyba to, że środowisko, do którego przychodzą pacjenci, jest absolutnie niestygmatyzujące. Oni przyjmują każdego z otwartością, w pełnym spektrum jego problemów i trudności – mówi terapeutka.
Jak podkreśla, efekty spotkań często wykraczają poza sam udział w zajęciach.
– Bardzo budujące jest to, że widzimy, jak w tym środowisku zawiązują się przyjaźnie. Słyszymy, że uczestnicy później spotykają się ze sobą także poza Klubem. Zaczynają budować swoje mikrospołeczności, a kiedy czują się coraz swobodniej, łatwiej jest im wychodzić dalej, do codziennego życia – dodaje.
Różnorodne zajęcia, jeden wspólny cel
Klub Pacjenta działa obecnie dwa razy w tygodniu, w godzinach od 14.00 do 17.00. Program obejmuje zajęcia arteterapeutyczne, manualne, muzyczne i praktyczne, a także spotkania ze specjalistami.
– Przyjeżdża do nas dietetyk, pani Sabina Krupa, która prowadzi zajęcia dotyczące zdrowego odżywiania, często również kulinarne. Jest też pracownik socjalny Pani Bożena Bobak , z którym można porozmawiać o możliwościach powrotu na rynek pracy czy dostępnych formach wsparcia. Prowadzimy również zajęcia z muzykoterapii i wiele innych aktywności – wylicza Agnieszka Borkowska.
Różnorodność programu pozwala uwzględniać zainteresowania i możliwości poszczególnych uczestników.
– Każdy ma swoje preferencje – jeden lubi muzykę, inny woli rysować. Staramy się zachęcać uczestników do wychodzenia ze swojej strefy komfortu, ale robimy to w takich warunkach, żeby chcieli do nas wrócić – zaznacza terapeutka.
Delikatnie popchnąć do samodzielności
Do Klubu Pacjenta uczestnicy trafiają na podstawie skierowania lekarza CZP i wewnętrznej kwalifikacji. Jest to forma wsparcia dla osób, których stan pozwala na stopniowe zwiększanie aktywności i samodzielności.
Agnieszka Borkowska opisuje ten etap obrazowym porównaniem:
– Lekarz musi ocenić, że podopieczny jest już na takim etapie, w którym należy go troszkę – jak pisklę z gniazda – delikatnie popchnąć w stronę samodzielności. Wtedy zostaje skierowany do nas.
Właśnie na tym polega idea Klubu Pacjenta. Nie chodzi wyłącznie o organizowanie czasu, lecz o stworzenie bezpiecznych warunków do ponownego podejmowania aktywności, budowania relacji i odzyskiwania wiary we własne możliwości.
Czasami początkiem tej drogi jest rozmowa, innym razem muzyka, wspólne gotowanie czy prosta praca manualna. Najważniejszy pozostaje jednak cel – aby człowiek po kryzysie psychicznym odzyskiwał poczucie sprawczości i coraz pewniej wracał do samodzielnego życia.