CZP Podhale

Blisko pacjenta, czyli jak działa Centrum Zdrowia Psychicznego w Zakopanem
27 maja, 2026

Dostęp do specjalistów bez skierowania, szybka reakcja w sytuacjach kryzysowych, leczenie prowadzone jak najbliżej codziennego życia oraz szeroka oferta wsparcia terapeutycznego – tak funkcjonuje Punkt Centrum Zdrowia Psychicznego w Zakopanem. Placówka, będąca częścią systemu Podhalańskiego Szpitala Specjalistycznego im. Jana Pawła II w Nowym Targu, wpisuje się w ogólnopolską reformę psychiatrii, której celem jest przybliżenie pomocy pacjentowi. O praktycznym wymiarze tych zmian opowiada Agnieszka Rogozińska, lekarz psychiatra i kierownik punktu.

Centrum Zdrowia Psychicznego w Zakopanem działa w modelu, który w ostatnich latach stopniowo zmienia sposób myślenia o leczeniu psychiatrycznym w Polsce. Kluczowe znaczenie ma odejście od izolowania pacjenta w szpitalu na rzecz wspierania go w jego naturalnym środowisku życia.

– „Psychiatria w Polsce przechodzi reformę, której chcemy w całym kraju przerzucić ciężar leczenia na część domową, środowiskową i ambulatoryjną, a odciążyć leczenie szpitalne. Chodzi o to, żeby pacjent, który doświadcza kryzysu psychicznego, jak najkrócej przebywał w szpitalu i jak najszybciej wracał do domu” – tłumaczy doktor Agnieszka Rogozińska.

Jak podkreśla, celem jest nie tylko leczenie objawów, ale także zachowanie możliwie pełnego funkcjonowania społecznego.

– „Zależy nam na tym, żeby człowiek mógł dalej pełnić swoje role – być ojcem, matką, pracownikiem. Nawet jeśli leczenie nie jest jeszcze zakończone, to można je kontynuować w warunkach domowych. To zupełnie zmienia proces zdrowienia” – dodaje.

Krócej w szpitalu, bliżej życia

Zmiana modelu opieki wynika również z doświadczeń wcześniejszych lat, gdy hospitalizacje były znacznie dłuższe.

– „Kiedyś pobyty w szpitalach psychiatrycznych trwały tygodniami, miesiącami, a nawet latami. W tym czasie pacjent tracił kontakt z rodziną i pracą. Powrót do normalnego życia był później bardzo trudny” – zauważa lekarka.

Dziś nacisk kładzie się na to, aby nawet w przypadku poważnych chorób utrzymać jak największą samodzielność pacjenta.

– „Oczywiście nie zawsze jest możliwy pełny powrót do aktywności zawodowej, ale chcemy, żeby przynajmniej funkcjonowanie w rodzinie było zachowane. Żeby dzieci nie traciły rodzica, a pacjent miał wsparcie najbliższych. W takim środowisku zdrowienie przebiega po prostu lepiej” – podkreśla.

Nie bez znaczenia pozostaje także aspekt ekonomiczny.

– „To rozwiązanie korzystne również dla systemu. Leczenie środowiskowe jest mniej obciążające finansowo niż długotrwała hospitalizacja, więc każdy na tym zyskuje” – dodaje.

Pierwszy krok bez skierowania

Jednym z filarów funkcjonowania Centrum jest łatwy dostęp do pomocy. Pacjent nie musi posiadać skierowania ani przechodzić skomplikowanych procedur.

– „W punkcie zgłoszeniowo-koordynacyjnym można pojawić się bez skierowania, z dowodem osobistym i po prostu powiedzieć, z czym się przychodzi. To często pierwszy kontakt z psychiatrią i staramy się, żeby był jak najmniej stresujący” – mówi Agnieszka Rogozińska lekarz psychiatra

Na miejscu pacjent spotyka osobę, która dokonuje wstępnej oceny sytuacji.

– „Rozmawiamy, ustalamy, jakie są potrzeby, jak duże jest nasilenie objawów i czy sprawa wymaga pilnej interwencji. Jeśli tak – jesteśmy w stanie zapewnić kontakt ze specjalistą w ciągu 72 godzin” – wyjaśnia.

W sytuacjach zagrożenia zdrowia lub życia reakcja jest natychmiastowa.

– „Mówimy tu przede wszystkim o zagrożeniu suicydalnym, ale także o sytuacjach, w których pacjent może być niebezpieczny dla siebie lub innych. W takich przypadkach nie ma miejsca na czekanie” – zaznacza.

Wielopłaszczyznowa pomoc

Centrum Zdrowia Psychicznego w Zakopanem oferuje szeroki zakres wsparcia – od interwencji kryzysowej po długoterminową terapię.

– „To może być szybka pomoc w trudnym momencie, ale też pełna diagnostyka i leczenie prowadzone przez psychiatrę, psychologa czy psychoterapeutę. W zależności od potrzeb pacjenta” – tłumaczy kierownik punktu CZP w Zakopanem

Jak podkreśla, zgłosić się można z każdym problemem.

– „Z każdym, który powoduje dyskomfort czy utrudnia życie. To mogą być sytuacje kryzysowe, depresje, zaburzenia lękowe, choroby dwubiegunowe, schizofrenia, ale też różnego rodzaju problemy adaptacyjne” – wylicza.

Coraz częściej pojawiają się także pacjenci wymagający zintegrowanej pomocy.

– „Mamy sporo osób z tzw. podwójną diagnozą, czyli zaburzeniami psychicznymi współistniejącymi z uzależnieniami. Dzięki temu, że poradnia leczenia uzależnień jest tuż obok, możemy bardzo szybko zapewnić im kompleksową opiekę” – mówi.

Wsparcie w codzienności

Leczenie psychiatryczne to nie tylko wizyty u specjalisty. Ważnym elementem jest także aktywizacja społeczna i budowanie relacji.

– „Mamy Klub Pacjenta, który działa kilka razy w tygodniu. To przestrzeń, gdzie pacjenci mogą spędzać czas, rozmawiać, uczestniczyć w zajęciach czy wyjściach do miasta” – opowiada doktor Agnieszka Rogozińska.

Zajęcia mają często charakter otwarty i elastyczny.

– „To nie jest sztywno narzucony plan. Często pacjenci sami decydują, jak chcą spędzić czas – czy będzie to spacer, wyjście do teatru czy udział w wydarzeniu kulturalnym. To bardzo ważne dla ich powrotu do normalnego funkcjonowania” – dodaje.

Nowym elementem wsparcia jest także asystent zdrowienia.

– „To osoba, która sama przeszła kryzys psychiczny i dziś funkcjonuje dobrze. Jej doświadczenie jest niezwykle cenne, bo potrafi dotrzeć do pacjentów w sposób bardziej bezpośredni. Czasem łatwiej uwierzyć komuś, kto przeszedł podobną drogę” – wyjaśnia.

Przełamywanie stereotypów

Choć dostęp do pomocy jest coraz łatwiejszy, wciąż istnieją bariery mentalne.

– „W niektórych środowiskach, szczególnie bardziej tradycyjnych, nadal pokutuje przekonanie, że wizyta u psychiatry to coś wstydliwego. Ale to się zmienia” – zauważa lekarka.

Jak dodaje, szczególnie widoczna jest zmiana wśród starszych pacjentów.

– „Mam wiele pacjentek – starszych kobiet, które bardzo świadomie zgłaszają się po pomoc, czasem nawet wbrew opinii rodziny. To pokazuje, jak bardzo rośnie świadomość” – mówi.

Jednocześnie przyznaje, że nadal łatwiej na taki krok decydują się kobiety.

– „Rzeczywiście, kobiety częściej zgłaszają się po pomoc. Mężczyźni wciąż mają większy opór, choć i to powoli się zmienia” – dodaje.

Coraz więcej pacjentów

Zainteresowanie ofertą Centrum w Zakopanem systematycznie rośnie.

– „Pacjentów jest dużo i ciągle pojawiają się nowi. Zgłaszają się nie tylko mieszkańcy powiatu tatrzańskiego, ale także osoby z innych regionów, a nawet z zagranicy” – podkreśla doktor Agnieszka Rogozińska.

Jak zaznacza, w porównaniu z okresem sprzed reformy różnica jest wyraźna.

– „Kiedyś zainteresowanie było znacznie mniejsze. Dziś mamy większą dostępność usług i szerszą ofertę pomocy, co przekłada się na większą liczbę pacjentów” – mówi.

Model opieki realizowany w Centrum Zdrowia Psychicznego w Zakopanem pokazuje, że skuteczne leczenie psychiatryczne nie musi oznaczać izolacji. Coraz częściej to właśnie wsparcie udzielane blisko codziennego życia pacjenta staje się kluczem do powrotu do zdrowia i pełniejszego funkcjonowania w społeczeństwie.

Kliknij, aby usłyszeć!