Szybka pomoc bez skierowania, wsparcie psychiatryczne, psychologiczne i psychoterapeutyczne, ale też Klub Pacjenta, opieka środowiskowa, pomoc rodzinom i działania przełamujące stereotypy – tak funkcjonuje Punkt Centrum Zdrowia Psychicznego w Rabce-Zdroju, będący częścią CZP Podhalańskiego Szpitala Specjalistycznego im. Jana Pawła II w Nowym Targu. O tym, kto może skorzystać z pomocy, jak wygląda ścieżka pacjenta i dlaczego zdrowie psychiczne trzeba wspierać również w codziennym środowisku życia, opowiada Iwona Gołdyn, psycholog i koordynator punktu CZP w Rabce-Zdroju.
Punkt Centrum Zdrowia Psychicznego w Rabce-Zdroju jest jedną z filii Centrum Zdrowia Psychicznego działającego przy Podhalańskim Szpitalu Specjalistycznym im. Jana Pawła II w Nowym Targu. Jak podkreśla Iwona Gołdyn, psycholog i koordynator punktu, rabczańska placówka nie działa w oderwaniu od innych miejsc, lecz jest częścią jednego, spójnego systemu pomocy.
„Jesteśmy całością – wszystkie trzy punkty są jednym centrum” – zaznacza rozmówczyni, odnosząc się do punktów CZP w Nowym Targu, Rabce-Zdroju i Zakopanem.
To ważne, bo dla pacjenta oznacza to dostęp do szerokiego, kompleksowego systemu wsparcia. Nie chodzi wyłącznie o wizytę u lekarza psychiatry czy psychologa. Model CZP zakłada leczenie i wspieranie człowieka w możliwie pełnym wymiarze – od pierwszego kryzysu, przez diagnostykę i terapię, aż po aktywizację społeczną, pracę z rodziną i długofalową opiekę środowiskową.
Pomoc nie tylko dla osób z diagnozą
Zakres wsparcia w Centrum Zdrowia Psychicznego w Rabce-Zdroju jest szeroki. Pomoc kierowana jest zarówno do osób, które mają już rozpoznane zaburzenia psychiczne, jak i do tych, które aktualnie doświadczają kryzysu, przeciążenia czy trudności życiowych.
Jak wyjaśnia Iwona Gołdyn, do centrum mogą zgłaszać się osoby zmagające się z depresją, lękiem, długotrwałym stresem, trudnościami w relacjach, następstwami traumatycznych doświadczeń, ale także osoby przechodzące przez kryzysy związane z rozwodem, śmiercią bliskiej osoby, zmianą pracy czy innymi punktami zwrotnymi w życiu.
„Do centrum można zgłosić się z każdym problemem który zaburza codzienne funkcjonowanie , czy to trwały stres, depresja, lęk, trudności w relacjach czy skutki traumatycznych doświadczeń – podkreśla. Wykonujemy także badania psychologiczne do celów orzeczniczych, czy diagnostyczne na potrzeby innych specjalistów np. neurologa”.
Pomoc adresowana jest do osób dorosłych
„Mogą się do nas zgłaszać osoby dorosłe, czyli powyżej 18. roku życia” – mówi Iwona Gołdyn.
Formalnie centrum obejmuje mieszkańców powiatu nowotarskiego i tatrzańskiego, jednak w praktyce z pomocy korzystają także mieszkańcy okolicznych terenów.
„Teoretycznie jesteśmy dla mieszkańców powiatu nowotarskiego i tatrzańskiego, ale oczywiście z pomocy mogą skorzystać też dorośli mieszkańcy innych ościennych powiatów” – zaznacza.
„Rabka ma specyficzne położenie, ponieważ leży właściwie na styku czterech powiatów. Dlatego mamy rzeczywiście sporo pacjentów spoza terenu powiatu nowotarskiego” – dodaje.
To ważna informacja zwłaszcza dla mieszkańców terenów granicznych, dla których Rabka-Zdrój bywa po prostu najłatwiej dostępnym miejscem pomocy. Jak zaznacza rozmówczyni, sprzyjają temu zarówno dogodny dojazd, jak i przyjazne, kameralne warunki w samym Centrum.
Bez skierowania i bezpłatnie
Jedną z kluczowych cech modelu CZP jest łatwa dostępność. To właśnie ona stanowi o jego nowoczesności i praktycznym znaczeniu dla pacjentów.
„Innowacyjność CZP w Rabce opiera się między innymi na modelu ‘pierwszego kontaktu’ w dostępności pięć razy w tygodniu od 8 do 18, czyli możliwości szybkiego zgłoszenia się osoby z problemem psychicznym bez skierowania, z natychmiastową oceną potrzeb i ustaleniem dalszej ścieżki” – wyjaśnia Iwona Gołdyn.
W praktyce oznacza to, że osoba w kryzysie psychicznym nie musi najpierw przechodzić przez długą procedurę formalną. Nie musi też mieć skierowania. Może zadzwonić, zgłosić się osobiście, a czasem – co również się zdarza – zostać zgłoszona przez rodzinę, o ile wyraża zgodę na udzielenie jej pomocy.
Co istotne, pomoc w ramach programu CZP jest bezpłatna. Z konsultacji w Punkcie Zgłoszeniowo-Koordynacyjnym oraz z konsultacji psychiatrycznej mogą korzystać również osoby nieubezpieczone.
PZK – pierwsze drzwi do systemu pomocy
Szczególnie ważne miejsce w całym modelu odgrywa Punkt Zgłoszeniowo-Koordynacyjny, czyli PZK. To właśnie tutaj najczęściej rozpoczyna się droga pacjenta.
„Niezwykle ważną rolę pełni Punkt Zgłoszeniowo-Koordynacyjny – to miejsce pierwszego kontaktu dla osób potrzebujących pomocy psychiatrycznej” – podkreśla psycholog.
Do PZK można zgłosić się osobiście lub telefonicznie. Pierwszy kontakt bywa zazwyczaj poprzedzony znalezieniem informacji o centrum w ulotkach i materiałach informacyjnych, które trafiają m.in. do ośrodków pomocy społecznej, placówek ochrony zdrowia czy instytucji współpracujących z Centrum ale też swoją działalność szeroko propagujemy w mediach społecznościowych poprzez swój profil, czy w lokalnych mediach.
„Staramy się dotrzeć z informacją do jak najszerszego grona ludzi. Jesteśmy też członkami Zespołów Interdyscyplinarnych w Rabce i w Rabie Wyżnej. Na posiedzeniach są przedstawiciele różnych instytucji – kuratorzy sądowi, dyrektorzy szkół, pielęgniarki środowiskowe, policja, pracownicy OPS i również wychodzimy do nich z informacją i ulotkami o naszym Centrum. Oni z kolei proponują petentom skontaktowanie się z nami, przekazując informację, że jest miejsce, gdzie mogą zgłaszać się po pomoc” – mówi rozmówczyni.
Ta współpraca z innymi instytucjami pozwala szybciej rozpoznawać potrzeby mieszkańców i kierować ich do odpowiedniego wsparcia.
Jak wygląda pierwszy kontakt?
Po zgłoszeniu się do centrum pacjent umawiany jest zwykle na tzw. pierwszy kontakt.
„To takie pierwsze spotkanie przed przyjęciem do lekarza, gdzie zbierane są informacje o tym, co się dzieje w życiu pacjenta, z czym jest trudność czy problem” – wyjaśnia Iwona Gołdyn.
Podczas pierwszej rozmowy zbierane są podstawowe informacje o stanie zdrowia, dotychczasowym leczeniu, przebytych chorobach i aktualnych trudnościach. Na pierwszy kontakt można się umówić telefonicznie lub po prostu przyjść do Centrum. Jeśli sytuacja na to pozwala, czasem udaje się przyjąć pacjenta niemal od razu.
Pierwszego kontaktu nie realizuje wyłącznie jeden typ specjalisty. W PZK pracują różne osoby, które wspólnie tworzą system szybkiej pomocy.
„Jeśli chodzi o Punkt Zgłoszeniowo-Koordynacyjny, to tutaj pierwsze kontakty robią nasi terapeuci środowiskowi, pielęgniarki i psycholodzy” – zaznacza rozmówczyni.
Jeżeli pacjent znajduje się w kryzysie, ale termin wizyty u lekarza psychiatry wypada dopiero po pewnym czasie, zespół może zaproponować kolejne spotkania wspierające w ramach PZK.
„Jeśli zachodzi taka potrzeba, wizyta u lekarza jest ustalona na jakiś odległy termin, a pacjent znajduje się w pilnej potrzebie kryzysie, wymagającym szybszej interwencji to wtedy jest możliwość umówić takiego pacjenta na kolejne spotkanie w ramach tego pierwszego kontaktu” – wyjaśnia.
Triaż, czyli ocena pilności
Ważnym elementem pierwszego kontaktu jest triaż, czyli wstępna kwalifikacja pacjenta. To właśnie dzięki niej możliwe jest szybkie wyłonienie osób wymagających natychmiastowej pomocy.
„Tutaj też na pierwszym kontakcie przez pracowników dokonywany jest tzw. triaż, czyli taka wstępna kwalifikacja pacjenta” – tłumaczy Iwona Gołdyn.
Są trzy podstawowe kategorie: przypadek stabilny, pilny i nagły. Kryterium najważniejszym jest zagrożenie życia, zdrowia lub silne objawy psychotyczne.
„Pilny to znaczy, że istnieje realne zagrożenie życia lub zdrowia pacjenta. Ugłaśnia on czynne myśli samobójcze, pojawiają się jakieś konkretne plany samobójcze lub jest w silnej psychozie”– mówi psycholog.
W takiej sytuacji pacjent musi zostać przyjęty przez lekarza psychiatrii bardzo szybko.
„Taki pacjent musi być przyjęty do naszego lekarza do 72 godzin” – zaznacza.
W najpoważniejszych sytuacjach centrum kieruje pacjenta do Psychiatrycznej Izby przyjęć lub wzywa zespół ratownictwa medycznego.
„Może to być przypadek nagły, czyli tu i teraz musimy zainterweniować. Wtedy wzywa się karetkę i kieruje pacjenta na psychiatryczną izbę przyjęć” – wyjaśnia.
To pokazuje, że PZK nie jest wyłącznie rejestracją czy informacją. To realny punkt interwencji i koordynacji leczenia.
Ścieżka leczenia szyta na miarę
Po pierwszym kontakcie pacjent nie trafia do jednego, sztywnego schematu. Przeciwnie – dalsza ścieżka wsparcia ustalana jest indywidualnie, w zależności od potrzeb.
„Każda forma pomocy pacjentowi jest szyta na miarę przez wykwalifikowany zespół specjalistów naszego CZP” – podkreśla Iwona Gołdyn.
Pacjent może zostać skierowany do psychiatry, psychologa, psychoterapeuty, do oddziału dziennego, do Klubu Pacjenta, a jeśli wymaga tego jego stan – także do zespołu leczenia środowiskowego lub opieki czynnej.
W centrum działa również gabinet zabiegowy z udziałem pielęgniarek.
„W ramach naszej pomocy pacjentom oferujemy usługi wykwalifikowanych pielęgniarek – na miejscu wykonują wszystkie zlecone przez lekarza badania laboratoryjne, diagnostyczne, zastrzyki, dbają o bezpieczeństwo zdrowotne naszych pacjentów” – zaznacza rozmówczyni.
Oddział dzienny i szerokie spektrum terapii
W strukturze CZP funkcjonuje również oddział dzienny, w którym pacjenci z zaburzeniami lękowymi i depresyjnymi w Rabce oraz zaburzeniami psychotycznymi i osobowościowymi w Nowym Targu objęci są wielospecjalistycznym wsparciem.
Jak wyjaśnia Iwona Gołdyn, oddział dzienny psychiatrii oferuje pomoc psychiatryczną, psychologiczną, psychoterapeutyczną i pielęgniarską, ale także terapię zajęciową, różne formy oddziaływań kreatywnych oraz wsparcie pionu społecznego – doradcy zawodowego, psychodietetyka i pracownika socjalnego.
Celem tych działań nie jest wyłącznie zmniejszenie objawów choroby. Równie istotne są poprawa funkcjonowania psychofizycznego, aktywizacja i wyposażenie pacjenta w narzędzia do radzenia sobie z codziennymi trudnościami.
„Wszystkie te działania zintegrowane wokół pacjenta mają służyć poprawie jego funkcjonowania psychofizycznego, aktywizacji, wyposażeniu go w narzędzia radzenia sobie z trudnościami, a docelowo powrotowi do życia w społeczeństwie” – podkreśla.
Klub Pacjenta – odbudowa relacji, aktywności i poczucia wartości
Jednym z istotnych elementów działalności punktu w Rabce-Zdroju jest Klub Pacjenta. To miejsce, w którym pomoc nie kończy się na rozmowie terapeutycznej czy konsultacji medycznej.
„Przeznaczony jest dla pacjentów wymagających większego wsparcia w codziennym funkcjonowaniu, zmagających się z lękiem, depresją, kryzysem, a także dla osób z diagnozą schizofrenii” – mówi Iwona Gołdyn.
Klub pełni funkcję grupy wsparcia, ale nie tylko.
„Można powiedzieć, że jest to taka grupa wsparcia dla tych pacjentów, ale realizowane są tam też różne inne wartościowe zajęcia” – opowiada rozmówczyni.
„Działania integracyjne, aktywizacyjne, zajęcia z psychologiem, z pracownikiem socjalnym, trochę edukacji zdrowotnej, terapii zajęciowej, ale też rehabilitacji społecznej”.
Zajęcia odbywają się regularnie – od poniedziałku do piątku, po trzy godziny dziennie, popołudniami i są prowadzone przez wykwalifikowany personel.
Klub Pacjenta ma jeszcze jeden, bardzo ważny wymiar – pomaga odbudowywać tożsamość człowieka poza „rolą pacjenta”.
Iwona Gołdyn podkreśla, że w ramach szeroko rozumianej rehabilitacji psychospołecznej osoby po doświadczeniach choroby mogą rozwijać umiejętności społeczne i komunikacyjne, wzajemnie się wspierać, brać udział w spotkaniach tematycznych i różnych inicjatywach oraz odbudowywać poczucie własnej wartości.
Poza gabinetem – obecność w lokalnej społeczności
To właśnie w tym miejscu szczególnie wyraźnie widać specyfikę rabczańskiego punktu. Iwona Gołdyn zaznacza, że ważna część działań dzieje się poza ścianami samego centrum.
„W ramach działalności Klubu Pacjenta angażujemy pacjentów w różne obchody, wychodzimy na zewnątrz, chodzimy np. do Galerii Artystycznej Pod Aniołami, uczestniczymy w różnych piknikach, kiermaszach jak i sami organizujemy różne wydarzenia”
To nie są działania dodatkowe czy symboliczne. One stanowią ważny element zdrowienia i odzyskiwania miejsca w społeczeństwie.
„Mamy bardzo fajną, zaangażowaną grupę pracowników i pacjentów” – podkreśla rozmówczyni.
„To forma wychodzenia naprzeciw i pokazywania, że choroba psychiczna nie jest czymś, co definiuje człowieka, ale czymś, z czym można żyć i normalnie funkcjonować”.
Centrum angażuje więc pacjentów i pracowników w wernisaże twórczości, wspólne celebrowanie świąt i uroczystości, eksponowanie prac pacjentów, współpracę z biblioteką pedagogiczną, muzeami, instytucjami kultury, udział w kiermaszach, konferencjach i piknikach.
Cel tych działań jest bardzo konkretny: przełamywanie stereotypowego obrazu osoby chorującej psychicznie.
„Wszystkie te działania mają na celu odczarowanie obrazu człowieka z chorobą psychiczną i pokazanie go jako osoby aktywnej, twórczej i społecznie zaangażowanej, a nie tylko ‘pacjenta’ z objawami” – podkreśla.
Wsparcie także dla rodzin i bliskich
Centrum Zdrowia Psychicznego w Rabce-Zdroju nie zamyka się wyłącznie na osobę chorującą. Pomoc mogą otrzymać także rodzina, bliscy czy znajomi, którzy są zaniepokojeni stanem drugiego człowieka.
Już na poziomie pierwszego kontaktu możliwa jest rozmowa o problemach członka rodziny.
„Przychodzą też często kobiety z problemami swoich mężów, żeby ich zmotywować do podjęcia leczenia, przychodzą po radę” – mówi Iwona Gołdyn. – „Szukają informacji, jak można im pomóc, a my takich informacji udzielamy, jeśli sytuacja tego wymaga wskazujemy także inne miejsca gdzie można uzyskać konkretną pomoc”.
W ramach modelu CZP rodziny mogą korzystać z konsultacji psychologicznych, wsparcia w PZK, warsztatów psychoedukacyjnych oraz grup wsparcia realizowanych w ramach projektów. Istotnym elementem jest także podejście Otwartego Dialogu.
„To podejście terapeutyczne w psychiatrii, którego idea opiera się na tym, że wszyscy – pacjent, jego bliscy, opiekunowie i zespół terapeutyczny – rozmawiają otwarcie, we wspólnym zespole i równorzędnym dialogu nad rozwiązaniami mającymi poprawić relacje, dobrostan pacjenta i rodziny” – wyjaśnia rozmówczyni.
Pomoc społeczna, zawodowa, psychodietetyczna i asystent zdrowienia
Ważnym atutem centrum jest też to, że nie ogranicza się ono do pomocy stricte psychologicznej czy psychiatrycznej. Pacjenci mogą skorzystać również z szerokiego wsparcia psychospołecznego.
„Nasi pacjenci mogą też skorzystać z pomocy prężnego pionu społecznego” – podkreśla Iwona Gołdyn.
W praktyce oznacza to możliwość konsultacji z doradcą zawodowym, pracownikiem socjalnym, psychodietetykiem czy asystentem zdrowienia. To bardzo istotne, bo kryzys psychiczny często splata się z trudnościami mieszkaniowymi, zawodowymi, finansowymi czy społecznymi.
Takie wielospecjalistyczne podejście pozwala patrzeć na pacjenta nie tylko przez pryzmat objawów, ale przez pryzmat całej jego sytuacji życiowej.
Opieka czynna i leczenie środowiskowe
Szczególnie ważna jest pomoc kierowana do osób z przewlekłymi albo trudnymi do ustabilizowania zaburzeniami psychicznymi. W takich przypadkach samo zapraszanie pacjenta na wizytę do poradni może nie wystarczyć.
Dlatego w modelu CZP funkcjonuje opieka czynna. Jak wyjaśnia Iwona Gołdyn, wyznaczony koordynator utrzymuje stały kontakt z pacjentem, monitoruje przebieg leczenia, współpracuje ze specjalistami i placówkami – także poza centrum – oraz działa w oparciu o zaakceptowany przez pacjenta plan terapeutyczny.
Celem takiej pracy jest długoterminowa stabilizacja, zapobieganie hospitalizacjom, wspieranie rodziny i wspólne budowanie strategii radzenia sobie z trudnościami.
„Realizujemy także wizyty domowe – pierwszy kontakt, wizytę diagnostyczną – dla pacjentów, którzy z różnych względów nie są w stanie dotrzeć do centrum” – zaznacza rozmówczyni.
Dotyczy to między innymi osób z objawami psychotycznymi, ciężką chorobą somatyczną czy niepełnosprawnością.
Jak dodaje, tacy pacjenci często kierowani są następnie do zespołów leczenia środowiskowego, które mogą wspierać ich bezpośrednio w domu i codziennym funkcjonowaniu.
Pacjent ma żyć jak najbardziej normalnie
Jedna z najważniejszych idei nowoczesnego modelu psychiatrii środowiskowej brzmi: pomagać człowiekowi tam, gdzie naprawdę żyje – w domu, rodzinie, miejscu zamieszkania, a jeśli to możliwe, także w pracy. I właśnie ten model realizowany jest w CZP.
„Dla nas kluczowe jest, by osoba z problemami psychicznymi mogła żyć możliwie normalnie w swoim środowisku – w domu, z rodziną, w miejscu zamieszkania, a jeśli to możliwe także przy pracy” – podkreśla Iwona Gołdyn.
To oznacza, że celem nie jest jedynie ograniczenie objawów choroby, ale poprawa jakości życia i codziennego funkcjonowania.
„Celem jest nie tylko zminimalizowanie objawów choroby, ale także poprawa jakości życia pacjenta w jego naturalnym środowisku” – zaznacza.
Kto zgłasza się częściej – kobiety czy mężczyźni?
Z obserwacji zespołu wynika, że wciąż wyraźnie częściej po pomoc zgłaszają się kobiety.
„Wynika to zapewne stąd, że kobiety mają większa otwartość do mówienia o swoich problemach” – mówi Iwona Gołdyn.
Mężczyźni zwykle zgłaszają się później – dopiero wtedy, gdy kryzys bardzo wyraźnie wpływa już na codzienne życie i utrudnia im funkcjonowanie.
Jednocześnie widać wyraźnie, że rośnie grupa mężczyzn bardziej świadomych, którzy nie czekają do momentu całkowitego załamania codziennego funkcjonowania.
Podwójna diagnoza – gdy problem psychiczny łączy się z uzależnieniem
Wśród pacjentów nie brakuje osób, u których zaburzeniom psychicznym towarzyszą uzależnienia. To sytuacje szczególnie trudne, wymagające interdyscyplinarnego podejścia.
„Oczywiście mamy takich pacjentów” – mówi Iwona Gołdyn, pytana o współwystępowanie objawów depresyjnych, lękowych i uzależnień.
„Jeśli przy pierwszym kontakcie pacjent informuje, że jest uzależniony od alkoholu lub od innych środków psychoaktywnych, ale jednocześnie ma objawy depresyjne, lękowe, jakieś trudności w życiu, to kierujemy na konsultację do terapeuty uzależnień ”.
Jak podkreśla, problem uzależnienia bardzo często nie jest oderwany od wcześniejszych czy współistniejących trudności psychicznych.
„To czasami jest tak, że przyczyną sięgania po alkohol lub inne używki są jakieś problemy natury psychicznej, depresja czy innego rodzaju zaburzenia. I to jest ściśle ze sobą powiązane” – wyjaśnia.
Pomoc kierowana jest również do osób współuzależnionych czy DDA. Mogą one korzystać z grup terapeutycznych w ramach CZP, projektów oraz konsultacji z terapeutą uzależnień.
Grupy wsparcia i projektowe formy pomocy
Choć w Rabce-Zdroju nie działają jeszcze grupy wsparcia dostępne w Nowym Targu, pacjenci są do nich kierowani w ramach jednego centrum.
Dotyczy to m.in. grup dla pacjentów psychoonkologicznych, osób z syndromem DDA, osób współuzależnionych oraz warsztatów redukcji stresu, które cieszą się bardzo dużym powodzeniem.
Rozwój dodatkowych form pomocy wiąże się również z realizowanym przez Szpital projektem Środowiskowego Centrum Zdrowia Psychicznego.
„Teraz też prowadzonych jest sporo działań w ramach nowego projektu, którego podjął się nowotarski szpital – Środowiskowego Centrum Zdrowia Psychicznego. W ramach projektu przewidzianych jest sporo grup wsparcia jak np. grupa dla osób podwójną diagnozą, z doświadczeniem przemocy, chorujących na depresję i zaburzenia lękowo – depresyjne, dla osób będącymi wychowankami systemu pieczy zastępczej, Dorosłych Dzieci Alkoholików. Z pomocy w ramach projektu mogą skorzystać mieszkańcy powiatu nowotarskiego i tatrzańskiego ale także ich rodziny i otoczenie. Będzie też możliwość skorzystania z doradztwa zawodowego, wsparcia terapeuty środowiskowego, pracownika socjalnego, czy coacha, seksuologa, terapeuty uzależnień. Zakres realnej pomocy jest bardzo szeroki – zapowiada rozmówczyni.
Zainteresowanie pomocą rośnie, ale wstyd nadal bywa barierą
Zainteresowanie ofertą centrum jest duże. Zespół obserwuje rosnącą liczbę osób zgłaszających się po pomoc, ale także większe zaufanie do psychiatrii środowiskowej i psychologicznej pomocy w regionie.
„Pacjentów zgłasza się do nas całkiem sporo, zainteresowanie jest duże” – mówi Iwona Gołdyn.
W rozmowie podaje też przybliżoną skalę pierwszych kontaktów.
„Średnio pojawia się dziennie do pięciu pacjentów, choć czasami nawet więcej” – zaznacza.
Jednocześnie zainteresowanie nie jest równomierne przez cały rok.
„To zależy naprawdę od pory roku i czasami też od okoliczności” – wyjaśnia.
„Zawsze takim okresem, gdy tych pacjentów pojawia się sporo, jest koniec lub początek roku. Który jest dla wielu ludzi okresem podsumowań własnego życia, sukcesów i porażek. Podobnie jest wtedy, gdy następuje zmiana pory roku, przesilenie wiosenne czy jesienne – wtedy też jest więcej pacjentów”.
„Z jednej strony rośnie świadomość, że pomoc jest dostępna i bezpłatna, z drugiej wiele osób wciąż odkłada decyzję z powodu wstydu lub lęku przed ‘etykietą’ choroby psychicznej” – podkreśla.
To właśnie dlatego tak ważne są działania edukacyjne i szeroka obecność centrum w lokalnym środowisku.
Stereotypy nadal istnieją
Choć podejście do zdrowia psychicznego zmienia się na lepsze, stereotypy nadal są obecne – zwłaszcza wśród starszych pokoleń.
„Niestety, one nadal istnieją – wiele osób, zwłaszcza starszych, nadal kojarzy chorobę psychiczną z ‘szaleństwem’” – mówi Iwona Gołdyn.
Zespół centrum stara się te stereotypy systematycznie przełamywać. Służą temu wykłady, konferencje, działania edukacyjne w szkołach i placówkach pomocowych, kampanie informacyjne, a także wspomniane już inicjatywy angażujące pacjentów w życie społeczne i kulturalne.
„Pokazujemy, że zaburzenia psychiczne to choroby, z którymi przy odpowiednim wsparciu i pomocy można w pełni funkcjonować” – podkreśla rozmówczyni.
Holistyczne podejście zamiast leczenia „tylko objawów”
To, co najbardziej wyróżnia model CZP w Rabce-Zdroju, to właśnie jego całościowość. Pacjent nie jest tu redukowany do jednego rozpoznania czy pojedynczego objawu. Otrzymuje pomoc psychiatryczną, psychologiczną, psychoterapeutyczną, pielęgniarską, społeczną i środowiskową. Może trafić do oddziału dziennego, skorzystać z Klubu Pacjenta, otrzymać wsparcie pracownika socjalnego, doradcy zawodowego czy psychodietetyka. Pomoc może też objąć jego rodzinę i naturalne środowisko.
„Charakterystyczne jest łączenie leczenia psychiatrycznego z terapią społeczną, zajęciową, arteterapią oraz działaniami edukacyjno-konsultacyjnymi dla rodzin, co jest podejściem holistycznym, skierowanym na poprawę funkcjonowania pacjenta w swoim środowisku” – mówi Iwona Gołdyn.
Właśnie w tym sensie centrum nie tylko leczy, ale także odbudowuje człowieka w relacjach, codzienności i społeczności.
Pomoc, która ma być blisko i na czas
Z wypowiedzi Iwony Gołdyn wyłania się obraz miejsca, które stara się być jak najbliżej człowieka – nie tylko geograficznie, ale także organizacyjnie i emocjonalnie. Miejsca, do którego można przyjść bez skierowania, z lękiem, kryzysem, niepewnością albo pytaniem o bliską osobę. Miejsca, które nie kończy swojej roli na jednej konsultacji, ale próbuje towarzyszyć w całym procesie zdrowienia.
„Dla nas kluczowe jest, by osoba z problemami psychicznymi mogła żyć możliwie normalnie w swoim środowisku” – podsumowuje rozmówczyni.
A to oznacza nie tylko leczenie, ale też przywracanie sprawczości, relacji, poczucia bezpieczeństwa i miejsca w społeczeństwie. Właśnie temu służy model Centrum Zdrowia Psychicznego w Rabce-Zdroju – pomocy kompleksowej, dostępnej i budowanej wokół realnych potrzeb człowieka.